Wesprzyj
Poznań-Bydgoszcz

Było już 10 punktów przewagi, była znakomita jazda bydgoszczan, były nadzieje na zwycięstwo w Poznaniu. Ostatecznie jednak Abramczyk Polonia Bydgoszcz zremisowała z Hunters PSŻ Poznań 45:45 w pierwszym meczu finału Metalkas 2. Ekstraligi. O wszystkim zdecyduje rewanż za tydzień przy Sportowej 2.

To był mecz, który miał niemal wszystko, czego kibic żużla może oczekiwać od finału. Wielkie emocje, zmiany sytuacji, upadki, defekty, kontrowersyjną czerwoną kartkę, deszcz i dramatyczną walkę aż do ostatnich metrów.

Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

Polonia przyjechała do Poznania w najmocniejszym możliwym składzie. Po raz pierwszy w sezonie w parze juniorskiej wystąpili razem Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak, natomiast Kacper Andrzejewski został przesunięty pod numer rezerwowego. Decyzja ta była wcześniej zaplanowana przez klub.

I początek spotkania pokazał, że bydgoszczanie rzeczywiście przyjechali po swoje.

Po czterech wyścigach był remis 12:12, ale w kolejnych gonitwach Polonia zaczęła przejmować kontrolę nad wydarzeniami. Świetnie prezentowali się przede wszystkim Szymon Woźniak, Kai Huckenbeck, Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak. Bydgoszczanie znakomicie wychodzili spod taśmy i na dystansie potrafili skutecznie odpierać ataki gospodarzy.

Po dziesięciu biegach przewaga Polonii wynosiła już 10 punktów – 35:25. Wydawało się, że goście są na najlepszej drodze do wywiezienia z Poznania bardzo cennego zwycięstwa.

Deszcz zmienił wszystko

Wraz z kolejnymi minutami nad Golęcinem coraz mocniej padał deszcz. Tempo zawodów było bardzo wysokie, bo aby mecz mógł zostać zaliczony, trzeba było odjechać minimum 12 wyścigów.

I właśnie wtedy rozpoczęła się pogoń gospodarzy.

W 11. biegu doszło do wydarzenia, które w dużej mierze zmieniło obraz spotkania. Jadący jako rezerwa taktyczna Ryan Douglas wraz z Dimitrim Berge wyszli na podwójne prowadzenie. Szymon Woźniak upadł na drugim łuku. Po analizie powtórek sędzia Bartosz Ignaszewski uznał, że zawodnik Polonii nie zjechał wystarczająco szybko z toru i pokazał mu czerwoną kartkę, wykluczając kapitana z dalszej części zawodów. Decyzja wzbudziła ogromne kontrowersje.

Polonia nadal prowadziła, ale jej przewaga zaczęła topnieć.

W 12. biegu pech dopadł Maksymiliana Pawełczaka. Junior Polonii jechał razem z Przyjemskim po podwójne zwycięstwo, ale problemy sprzętowe sprawiły, że musiał zakończyć jazdę. PSŻ otrzymał w ten sposób bardzo cenny remis.

Przed biegami nominowanymi Polonia prowadziła już tylko 41:37.

Poznań był o krok od zwycięstwa

W 13. biegu gospodarze poszli za ciosem. Douglas i Berge wygrali podwójnie z Huckenbeckiem i Buczkowskim, dzięki czemu przewaga Polonii stopniała do zaledwie czterech punktów – 41:37.

W czternastym wyścigu Iversen i Smektała ponownie pokonali bydgoszczan. Krzysztof Buczkowski zdołał jednak na dystansie wyprzedzić Smektałę, dzięki czemu Polonia zachowała dwupunktową przewagę przed ostatnią gonitwą.

I wtedy wydarzyło się coś, co kibice obu drużyn zapamiętają na długo.

W piętnastym biegu Douglas i Berge znakomicie rozpoczęli wyścig. Poznańska para objęła prowadzenie, a Łoktajew z Huckenbeckiem znaleźli się za ich plecami. Gospodarze byli dosłownie o kilka metrów od zwycięstwa w całym meczu.

Na ostatniej prostej defekt motocykla przytrafił się jednak Berge. Francuz stracił swoją pozycję, a Huckenbeck zdołał go minąć tuż przed metą.

Zamiast wygranej PSŻ-u – remis 45:45.

Dla Polonii to wynik jednocześnie dobry i pozostawiający ogromny niedosyt. Bydgoszczanie byli blisko zwycięstwa, ale po prowadzeniu 35:25 musieli drżeć o wynik do ostatnich metrów.

Kto zasłużył na pochwałę?

Największe brawa należą się Wiktorowi Przyjemskiemu. Zdobył 10 punktów i był jednym z najważniejszych ogniw Polonii. Równie dobrze zaprezentował się Maksymilian Pawełczak – 9+2, który do momentu defektu w 12. biegu jechał bardzo skutecznie.

Bardzo mocne zawody pojechał także Kai Huckenbeck – 9 punktów. Niemiec po słabym otwarciu szybko odnalazł właściwe ustawienia i dwukrotnie znakomicie wygrał swoje biegi startowe. To właśnie on uratował Polonię w ostatnim wyścigu.

Na szczególne wyróżnienie zasłużył również Szymon Woźniak. Kapitan bydgoszczan był do momentu feralnego 11. biegu niepokonany na torze i zdobył 8+1 punktu. Jego wykluczenie pozbawiło Polonię niezwykle ważnego ogniwa w końcówce.

Krzysztof Buczkowski – 5 punktów – nie pojechał na swoim najwyższym poziomie, ale w kluczowych momentach potrafił dowieźć ważne punkty.

Największym rozczarowaniem był natomiast Aleksandr Łoktajew – 4 punkty. Ukrainiec nie potrafił odnaleźć się na torze, a w decydującym piętnastym biegu znalazł się za plecami poznańskiej pary.

Oceny Polonii

Wiktor Przyjemski – 10 pkt – 8/10
Maksymilian Pawełczak – 9+2 – 8/10
Kai Huckenbeck – 9 – 8/10
Szymon Woźniak – 8+1 – 8/10
Krzysztof Buczkowski – 5 – 6/10
Aleksandr Łoktajew – 4 – 4/10
Kacper Andrzejewski – 0 – 3/10

Bohaterowie Poznania

Po stronie gospodarzy zdecydowanie najlepszy był Ryan Douglas – 14 punktów. Australijczyk miał problemy na początku spotkania, ale w drugiej części zawodów wszedł na najwyższe obroty i wraz z Berge niemal zapewnił PSŻ-owi zwycięstwo.

Bardzo dobrze pojechał również Dimitri Berge – 10+1. Francuz mógł zostać bohaterem ostatniego biegu, ale jego defekt na ostatniej prostej pozbawił gospodarzy zwycięstwa.

Niels Kristian Iversen zdobył 10+1, natomiast Bartosz Smektała zakończył zawody z zaledwie 3+1 punktu.

Bieg po biegu

1. Woźniak, Berge, Iversen, Huckenbeck 3:3
2. Przyjemski, Pawełczak, Witkowski, Mencel 1:5 (4:8)
3. Pawełczak, Pludra, Douglas, Buczkowski (u) 3:3 (7:11)
4. Witkowski, Smektała, Łoktajew, Przyjemski 5:1 (12:12)

5. Huckenbeck, Iversen, Pludra, Łoktajew (w) 3:3 (15:15)
6. Woźniak, Douglas, Przyjemski, Mencel 2:4 (17:19)
7. Berge, Buczkowski, Pawełczak, Smektała 3:3 (20:22)
8. Huckenbeck, Douglas, Łoktajew, Witkowski 2:4 (22:26)

9. Pawełczak, Woźniak, Berge, Smektała 1:5 (23:31)
10. Przyjemski, Iversen, Buczkowski, Pludra 2:4 (25:35)
11. Douglas, Łoktajew, Berge, Woźniak (w) 2:4 (29:37)
12. Przyjemski, Iversen, Witkowski, Pawełczak (d) 3:3 (32:40)

13. Douglas, Berge, Huckenbeck, Buczkowski 5:1 (37:41)
14. Iversen, Buczkowski, Smektała, Andrzejewski 4:2 (41:43)
15. Douglas, Huckenbeck, Berge, Łoktajew 4:2 (45:45)

Punktacja zawodników

PSŻ Poznań:
Berge 10+1 (2,3,1,1,2,1)
Smektała 3+1 (2,0,0,-,1)
Iversen 10+1 (1,2,2,2,3)
Pludra 3 (2,1,0,-)
Douglas 14 (1,2,2,3,3,3)
Witkowski 5 (1,3,0,1)
Mencel 0 (0,0,-)
Ignaszak – nie startował.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz:
Woźniak 8+1 (3,3,2,w,)
Kostera – nie startował
Huckenbeck 9 (0,3,3,1,2)
Łoktajew 4 (1,w,1,2,0)
Buczkowski 5 (u,2,1,0,2)
Przyjemski 10 (3,0,1,3,3)
Pawełczak 9+2 (2,3,1,3,d)
Andrzejewski 0 (0)

Ocena: Polonia straciła zwycięstwo, ale nie finał

45:45 w Poznaniu to dla Polonii wynik zdecydowanie do przyjęcia, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że bydgoszczanie wypuścili z rąk zwycięstwo.

Prowadzenie 35:25 na dziesięć wyścigów przed końcem powinno zostać zamienione na wygraną. Tym bardziej że Polonia przez większą część meczu wyglądała na zespół lepiej zorganizowany, szybszy spod taśmy i mający więcej argumentów.

Z drugiej strony trzeba docenić, że po wszystkich przeciwnościach – czerwonej kartce dla Woźniaka, defekcie Pawełczaka i bardzo trudnych warunkach torowych – Polonia zdołała utrzymać remis. A to oznacza, że przed rewanżem wszystko pozostaje w jej rękach.

Za tydzień przy Sportowej 2 nie będzie już kalkulacji.

45:45 w Poznaniu oznacza, że mistrza Metalkas 2. Ekstraligi i przyszłego beniaminka PGE Ekstraligi poznamy w Bydgoszczy.

A tam, przy pełnych trybunach i znajomym torze, Polonia nadal będzie zdecydowanym faworytem. Jedno jest pewne: po takim pierwszym finale emocje dopiero się zaczęły.

Stanisław Gazda

Fot.: M Młodzikowski


Odkryj więcej z Obiektywnabydgoszcz.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com