Finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Bydgoszczy miał wszystko, czego oczekuje się od wielkiego sportowego widowiska: dwóch znakomitych bohaterów, dramaturgię godną scenariusza filmowego i zwrot akcji, który jeszcze długo będzie wywoływał dyskusje w środowisku żużlowym.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Przez cztery serie startów wydawało się, że los przygotował dla kibiców idealne zakończenie. Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak jechali jak natchnieni. Obaj kompletowali zwycięstwa, udowadniając, że bydgoska szkoła żużla nie ma dziś sobie równych. Dwanaście punktów każdego z nich sprawiło, że ostatni wyścig stał się bezpośrednim pojedynkiem o tytuł mistrza Polski. Przyjemski jechał, żeby go obronić…
To był symboliczny obraz polskiego speedwaya – dwóch wychowanków Polonii Bydgoszcz, reprezentujących dwa etapy kariery. Przyjemski, mistrz świata juniorów i zawodnik mający za sobą doświadczenie na najwyższym poziomie. Pawełczak, jeden z największych talentów młodego pokolenia, który dopiero buduje swoją legendę. Ich starcie miało wyłonić najlepszego.
I wyłoniło – choć w okolicznościach, których nikt się nie spodziewał.
Powtórzony wyścig finałowy od początku dostarczał ogromnych emocji. Tym razem lepiej spod taśmy wyszedł Wiktor Przyjemski i wydawało się, że pewnie zmierza po złoty medal. Maksymilian Pawełczak nie odpuszczał ani na moment. Na przeciwległej prostej ostatniego okrążenia przeprowadził odważny i skuteczny atak, a gdy wchodził przed starszego kolegę na ostatni łuk, doszło do kontaktu. Obaj zawodnicy upadli na tor.
Sędzia stanął przed trudną, ale jednocześnie jednoznaczną decyzją. Analiza sytuacji wykazała, że sprawcą zdarzenia był Przyjemski, który został wykluczony. Regulamin nie pozostawiał pola do interpretacji – zwycięstwo przypadło Pawełczakowi, a wraz z nim tytuł Młodzieżowego Indywidualnego Mistrza Polski.
To triumf, który może okazać się momentem przełomowym w karierze 17-letniego zawodnika. Pawełczak udowodnił, że talent idzie u niego w parze z odpornością psychiczną. Nie załamał się po pierwszym przerwanym starcie, nie przestraszył się bardziej utytułowanego rywala i do samego końca wierzył, że jest w stanie odwrócić losy wyścigu.
Jednocześnie trudno nie współczuć Wiktorowi Przyjemskiemu. Jeszcze kilka sekund przed metą był o krok od spełnienia marzenia o kolejnym ważnym tytule w swojej kolekcji. Ostatecznie opuścił stadion w karetce i zabrakło go podczas ceremonii dekoracji. Sport bywa piękny, ale potrafi też być wyjątkowo okrutny.
Bydgoszcz może jednak patrzeć na ten wieczór z dumą. Dwa pierwsze miejsca zajęli wychowankowie Polonii, a cały turniej był pokazem siły miejscowego szkolenia. Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, że nad Brdą rośnie kolejne pokolenie zawodników zdolnych podbijać polskie i światowe tory, finał MIMP rozwiał je całkowicie.
Za kilka lat kibice mogą wspominać ten lipcowy wieczór jako początek nowej ery. Bo choć złoty medal zawisł na szyi Maksymiliana Pawełczaka, największym zwycięzcą okazała się bydgoska kuźnia talentów. I właśnie dlatego finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski przejdzie do historii nie tylko jako turniej pełen emocji, ale również jako dowód na to, że przyszłość polskiego żużla ma dziś adres przy Sportowej 2.
Wyniki 1. Maksymilian Pawełczak (Polonia Bydgoszcz) – 15 (3,3,3,3,3) 2. Wiktor Przyjemski (Polonia Bydgoszcz) – 12 (3,3,3,3,w) 3. Antoni Mencel (PSŻ Poznań) – 10 (0,2,3,3,2) – 1. miejsce w biegu dodatkowym 4. Kacper Mania (Unia Leszno) – 10 (3,2,0,2,3) – 2. miejsce w biegu dodatkowym 5. Oskar Paluch (Stal Gorzów) – 10 (2,3,w,3,2) – 3. miejsce w biegu dodatkowym 6. Kevin Małkiewicz (GKM Grudziądz) – 9 (1,0,3,2,3) 7. Antoni Kawczyński (KS Toruń) – 9 (2,1,2,1,3) 8. Paweł Sitek (TŻ Ostrovia Ostrów) – 7 (3,2,1,0,1) 9. Franciszek Majewski (Stal Rzeszów) – 7 (0,1,2,2,2) 10. Kacper Sobkowiak (Stal Gorzów) – 6 (1,3,0,1,1) 11. Marcel Kowolik (WTS Sparta Wrocław) – 6 (1,1,1,1,2) 12. Jakub Żurek (ROW Rybnik) – 5 (0,2,2,0,1) 13. Igor Kordun (Stal Gorzów) – 5 (1,1,1,2,0) 14. Emil Maroszek (Polonia Bydgoszcz) – 4 (2,0,1,d,1) 15. Maksymilian Kostera (Unia Leszno) – 2 (2,0,0,0,0) 16. Krzysztof Lewandowski (Orzeł Łódź) – 2 (2,0) 17. Bartłomiej Kubica (KS Śląsk Świętochłowice) – 0 (0,0,t,w,-) 18. Franciszek Karczewski (Włókniarz Częstochowa) – 0 (0)
Tekst i zdjęcia: Stanisław Gazda







































Odkryj więcej z Obiektywnabydgoszcz.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
