Abramczyk Polonia Bydgoszcz wykonała w Ostrowie zadanie, po które przyjechała – wygrała na trudnym terenie i zrobiła to w stylu zespołu gotowego do walki o najwyższe cele. Końcowy wynik 43:35 po trzynastym biegu pokazał nie tylko przewagę sportową gości, ale przede wszystkim ich większy spokój, doświadczenie i siłę formacji seniorskiej.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Początek pod dyktando gospodarzy, ale tylko przez chwilę
Spotkanie rozpoczęło się wyrównanie. Już w pierwszym biegu było 3:3, a chwilę później Ostrów po juniorskim 5:1 wyszedł na prowadzenie 8:4. To był moment, w którym miejscowi mogli uwierzyć, że są w stanie narzucić warunki faworytowi.
Polonia odpowiedziała jednak błyskawicznie. Kapitalny trzeci wyścig w wykonaniu Przyjemskiego i Buczkowskiego zakończony podwójnym zwycięstwem odmienił obraz meczu. Bydgoszczanie pokazali wtedy coś bardzo ważnego – potrafili nie tylko wygrać start, ale również mądrze zamknąć rywali i kontrolować bieg.
Liderzy Polonii dali jakość
W takich meczach decydują nazwiska i doświadczenie. Po stronie gości było to widać bardzo wyraźnie.
Krzysztof Buczkowski pojechał zawody kapitana z krwi i kości. Ważne punkty, zwycięstwo w siódmym biegu i ogromna walka do samej kreski z Czugunowem w biegu trzynastym. To był występ zawodnika, który wie, kiedy trzeba przycisnąć.
Kai Huckenbeck może żałować defektu w biegu trzynastym, bo był blisko kolejnych punktów, ale wcześniej dołożył bardzo cenne zdobycze i był szybki na dystansie.
Polonia punktowała szeroko składem. To znak mocnej drużyny.
Przyjemski – jakość ekstraligowa
Coraz trudniej mówić o Wiktorze Przyjemskim jak o młodzieżowcu. To zawodnik, który robi różnicę także w starciach z seniorami. Zwycięstwo w biegu trzecim, świetny dziewiąty wyścig i pewność na motocyklu pokazują, że jest dziś jednym z filarów bydgoskiego zespołu.
Jeśli utrzyma tę dyspozycję, Polonia zyskuje atut bezcenny – juniora zdobywającego punkty jak senior klasy premium.
Ostrów miał przebłyski, ale za mało argumentów
Gospodarze długo trzymali kontakt, głównie dzięki Jakobsenowi, Czugunowowi i ambitnej jeździe juniorów. Problem polegał jednak na tym, że brakowało regularności. Po pojedynczych dobrych biegach przychodziły straty, a Polonia natychmiast to wykorzystywała.
Pierwsze gwizdy po biegu dziewiątym, gdy zrobiło się 33:21 dla gości, były wymowne. Kibice zobaczyli, że mecz zaczyna odjeżdżać.
Kluczowy moment – biegi 8 i 9
Jeśli wskazać moment przesądzający losy spotkania, były to dwa kolejne ciosy Polonii:
- bieg 8 – 5:1
- bieg 9 – 5:1
Z 23:19 zrobiło się nagle 33:21 i gospodarze zostali rzuceni na deski. Tak jeździ zespół, który czuje krew i potrafi zamknąć mecz.
Wnioski po meczu
Polonia Bydgoszcz wygląda dziś jak drużyna kompletna. Ma liderów, mocny środek składu, świetnego juniora i coraz większą pewność siebie na wyjazdach. To bardzo groźna mieszanka.
Ostrów natomiast pokazał serce i momentami szybkość, ale na tak dysponowanego rywala to było za mało. Jeśli chce myśleć o wielkich celach, musi ustabilizować formę drugiej linii.
Puenta eksperta
Ten mecz nie był fajerwerkiem emocji do końca, ale był ważnym komunikatem dla całej ligi: Polonia Bydgoszcz nie jest już zespołem „na papierze”. To drużyna, która potrafi wygrywać profesjonalnie, dojrzale i bez chaosu. A takie zespoły najczęściej jadą później o awans.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda
