Gdy po długiej zimie w końcu otwiera się brama stadionu przy Sportowej 2, w Bydgoszczy zawsze dzieje się coś więcej niż tylko trening. To trochę jak pierwszy dzwonek w szkole – znak, że zaczyna się sezon emocji, adrenaliny i tej szczególnej mieszanki dźwięków oraz zapachów, którą znają tylko kibice żużla.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!W środowe popołudnie stadion Stadion Abramczyk Polonii Bydgoszcz znów ożył. Nad torem świeciło słońce, termometry pokazywały przyjemne 15 stopni, a powietrze wypełniło się czymś, czego nie da się pomylić z niczym innym – zapachem spalanego metanolu. Dla wielu kibiców to prawdziwy zapach wiosny.
Na torze zameldowali się niemal wszyscy zawodnicy Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Zabrakło jedynie kapitana drużyny, Szymona Woźniaka (próbne okrążenia pokonywał w słoweńskim Krsko). Reszta ekipy – mechanicy, trenerzy i zawodnicy – od pierwszych chwil dawała jednak do zrozumienia, że zimowa przerwa była już zdecydowanie za długa.
Pierwsze okrążenia zawsze są trochę ostrożne. Motocykle jeszcze szukają właściwego ustawienia, tor dopiero budzi się po zimowym śnie. Ale z każdym kolejnym wyjazdem spod taśmy było widać, jak rośnie tempo i – co najważniejsze – uśmiechy na twarzach zawodników. Żużlowcy, choć przyzwyczajeni do podróży po całej Europie, zawsze mówią to samo: nic nie smakuje tak dobrze jak pierwsze jazdy na własnym torze.
To moment, w którym wraca rytm sezonu. Ryk silników, kurz unoszący się nad pierwszym łukiem i charakterystyczne przyspieszenie motocykli przypominają wszystkim, że żużel to nie tylko sport – to styl życia. Kibice stojący przy bandzie chłonęli każdy przejazd, jakby chcieli nadrobić wszystkie zimowe miesiące bez ścigania.
A przecież to dopiero początek. Na horyzoncie widać już pierwsze poważne emocje. Bydgoszcz przygotowuje się do wyjątkowego wydarzenia – 27 marca turnieju pożegnalnego jednego z najbardziej charakterystycznych zawodników ostatnich lat, Adriana Miedzińskiego. Dla wielu kibiców będzie to sentymentalna podróż przez lata jego kariery.
Chwilę później, 29 marca o 16.45 nadejdzie kolejny tradycyjny sygnał rozpoczęcia sezonu – legendarne Kryterium Asów Polskich Lig Żużlowych. Turniej, który od dekad w Bydgoszczy symbolicznie otwiera żużlową wiosnę w Polsce.
Na razie jednak wszystko zaczęło się od tych pierwszych kółek przy Sportowej. Od słońca, piętnastu stopni ciepła i od zapachu metanolu, który dla bydgoskich kibiców znaczy jedno: żużel wrócił do domu. I wygląda na to, że wrócił z wielką ochotą na ściganie.
Tekst, foto i wideo: Stanisław Gazda



























