Coraz mniej czasu pozostało do drugiego finału Indywidualnych Mistrzostw Polski, który 4 lipca odbędzie się na stadionie przy ulicy Sportowej w Bydgoszczy. Organizatorzy i przedstawiciele środowiska żużlowego nie mają wątpliwości – kibiców czekają zawody na najwyższym poziomie. Najważniejszą informacją ogłoszoną podczas konferencji prasowej jest przyznanie „dzikiej karty” wychowankowi Abramczyk Polonii Bydgoszcz Maksymilianowi Pawełczakowi.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!16-letni zawodnik uznawany jest za jeden z największych talentów polskiego speedwaya. W ostatnich dwóch sezonach jego kariera nabrała imponującego tempa. W 2024 roku został mistrzem świata SGP3, a następnie sięgał po medale najważniejszych krajowych turniejów młodzieżowych. Obecnie jest najskuteczniejszym juniorem Metalkas 2. Ekstraligi, legitymując się średnią 2,235 punktu na bieg.
– To naprawdę duże wyróżnienie. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy sprawili, że to właśnie ja otrzymałem dziką kartę na rundę mistrzostw Polski w Bydgoszczy. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony, pościgać z bardziej doświadczonymi zawodnikami i dać z siebie wszystko – mówił Pawełczak.
Naturalny wybór organizatorów
Przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego Ireneusz Igielski podkreślał, że decyzja o przyznaniu „dzikiej karty” była praktycznie jednogłośna.
– Rozmawialiśmy z Polonią Bydgoszcz i promotorem cyklu. Wydaje mi się, że tutaj mógł być tylko jeden wybór. Maksymilian zasłużył na tę szansę swoimi wynikami i postawą – zaznaczył szef GKSŻ.
Rolę zawodników rezerwowych podczas bydgoskiego finału pełnić będą Kevin Małkiewicz oraz Kacper Andrzejewski.
Bydgoski tor gwarancją widowiska
Przedstawiciele środowiska żużlowego zgodnie podkreślają, że powrót finału IMP do Bydgoszczy jest gwarancją sportowych emocji. Tor przy Sportowej od lat uchodzi za jeden z najlepszych obiektów do ścigania w kraju.
– Po pierwszej rundzie w Toruniu mamy bardzo ciekawą sytuację w klasyfikacji. Bartosz Zmarzlik mocno wszedł w sezon, wysoko są także Piotr Pawlicki i Maciej Janowski. Do tego dochodzi Krzysztof Buczkowski, który świetnie zna bydgoski tor. To zapowiada fantastyczne zawody – oceniał Igielski.
Podobnego zdania jest prezes Abramczyk Polonii Bydgoszcz Jerzy Kanclerz.
– Organizowaliśmy już wiele dużych imprez żużlowych. Bydgoski owal ma w sobie coś wyjątkowego. Rywalizacja jest tutaj niezwykle zacięta, a kibice zawsze mają co oglądać. Zrobimy wszystko, aby zawody stały na najwyższym poziomie sportowym i organizacyjnym – zapewniał.
Nie tylko żużel
Organizator cyklu, firma One Sport, zapowiada, że finał IMP będzie czymś więcej niż tylko zawodami sportowymi.
– Od lat współpraca z Bydgoszczą układa się wzorowo. Patrząc na listę startową, nie ma żadnych wątpliwości, że ściganie będzie na najwyższym poziomie. Chcemy jednak zaoferować kibicom jeszcze więcej atrakcji – mówił właściciel One Sport Karol Lejman.
Kilka godzin przed rozpoczęciem zawodów uruchomiona zostanie strefa kibica z licznymi atrakcjami dla całych rodzin. W programie znajdą się między innymi symulatory żużlowe, sesje fotograficzne, animacje dla dzieci oraz dodatkowe wydarzenia przygotowane przez partnerów imprezy.
Prezydent liczy na bydgoskie podium
Na sportowe emocje czeka również prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Gospodarz miasta zachęcał przyjezdnych nie tylko do odwiedzenia stadionu, ale również poznania uroków miasta.
– Najlepsi zawodnicy w Polsce będą ścigać się właśnie tutaj. Zachęcam wszystkich gości do odwiedzenia starówki, spacerów nad Brdą i poznania Bydgoszczy. A moje oczekiwania? Trzech bydgoszczan na trzech pierwszych miejscach – mówił z uśmiechem prezydent.
Sprzedaż biletów trwa
Do tej pory sprzedano już około 4500 wejściówek, jednak organizatorzy liczą na znacznie wyższą frekwencję. Dla Bydgoszczy będzie to trzynasty finał Indywidualnych Mistrzostw Polski w historii.
Przed dwoma laty na bydgoskim torze triumfował Dominik Kubera przed Szymonem Woźniakiem i Patrykiem Dudkiem. Tegoroczna obsada zapowiada jednak jeszcze większe emocje. Oprócz czołowych polskich zawodników dodatkową uwagę kibiców przyciągać będzie start Maksymiliana Pawełczaka, który po raz pierwszy w karierze stanie przed szansą rywalizacji z krajową elitą w tak prestiżowej imprezie.
Wszystko wskazuje na to, że 4 lipca stadion Polonii ponownie stanie się centrum polskiego żużla.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda
Odkryj więcej z Obiektywnabydgoszcz.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
