Były mistrz Polski na żużlu, reprezentant kraju i uczestnik Grand Prix – Szymon W. – został zatrzymany przez policję. Szokująca wiadomość obiegła dziś świat sportu, wstrząsając kibicami i środowiskiem żużlowym. Sportowiec, który jeszcze niedawno błyszczał na torach w kraju i Europie, usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz posługiwania się fikcyjnymi fakturami VAT.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Jak potwierdził rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, do zatrzymania doszło 21 października 2025 roku. Śledztwo prowadzi Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie. Policjanci zatrzymali żużlowca w jego domu w Bydgoszczy. „Prokurator przedstawił Szymonowi W. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz posługiwania się nierzetelnymi fakturami, co doprowadziło do uszczuplenia należności z tytułu podatku VAT” – przekazał Nowak.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że zawodnik przyznał się do zarzucanych czynów. Po przesłuchaniu został zwolniony, a wobec niego zastosowano dozór policyjny. W komunikacie prokuratury podkreślono, że Szymon W. jest jednym z wielu podejrzanych w toczącym się postępowaniu.
Dla kibiców żużla to cios. Szymon W. uchodził za jednego z najbardziej opanowanych i inteligentnych zawodników w polskim speedwayu. W 2017 roku sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza Polski, a w 2023 roku zdobył dwa złote medale w drużynowych mistrzostwach Europy. Po dziewięciu latach wrócił do Polonii Bydgoszcz, podpisując kontrakt opiewający – według doniesień – na około 800 tysięcy złotych za sam podpis i 8 tysięcy złotych za każdy zdobyty punkt. Jego powrót miał być motorem napędowym klubu w drodze do Ekstraligi.
Dziś ten sam zawodnik, który miał przywrócić blask bydgoskiemu żużlowi, sam znalazł się w centrum afery, która może przekreślić jego sportową karierę. Środowisko żużlowe nie ukrywa zaskoczenia i niedowierzania. – Trudno to sobie poukładać. Zawsze był wzorem spokoju i profesjonalizmu – mówią byli koledzy z toru.
Śledczy zapowiadają, że to dopiero początek ujawniania szczegółów sprawy. Kolejne informacje mają zostać przedstawione jeszcze w tym tygodniu. Jedno jest pewne – w żużlowym świecie zawrzało jak nigdy dotąd…
Na łamach WP Sportowe Fakty żużlowiec przekazał: – Oczywiście potwierdzam, że doszło wczoraj do zatrzymania w celu wykonania przez organy ścigania czynności procesowych w sprawie skarbowej, która według moich informacji jest zakrojona na ogólnopolską skalę. W moim przypadku dotyczy to zdarzeń sprzed wielu lat, a mój wątek ma marginalne znaczenie. Czynności w mojej sprawie zostały zakończone i prokuratura nie ma do mnie dalszych pytań, gdyż złożyłem wyczerpujące wyjaśnienia. Po zakończeniu czynności wróciłem do domu i nie jestem zatrzymany, a jakiekolwiek inne informacje w tej sprawie są nieprawdziwe – powiedział Szymon W., który następnie zaapelował do żużlowców będących u progów swoich karier: – Przy tej okazji chciałbym uczulić młodych zawodników, aby zawsze rzetelnie sprawdzali ludzi, z którymi współpracują, bo będąc w pełni skoncentrowanym na swojej karierze, łatwo popełnić błąd polegający na zaufaniu nieuczciwym doradcom. Do czasu zakończenia śledztwa nie mogę udzielać szerszych informacji z uwagi na dobro śledztwa.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda
