Finał IMMP J

Bydgoski tor przy ul. Sportowej był w czwartek świadkiem wyjątkowego widowiska. Przeniesiony z Wrocławia finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski stał się areną pojedynku dwóch wychowanków Jacka Woźniaka – doświadczonego już na juniorskim poziomie 19-letniego Wiktora Przyjemskiego i zaledwie 15-letniego Maksymiliana Pawełczaka. Obaj udowodnili, że w polskim żużlu rośnie nowe pokolenie gwiazd.

Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

Choć dzień wcześniej rywalizowali w Lublinie w DMPJ, gdzie w bezpośrednim starciu lepszy był młodszy z bydgoszczan, to tym razem górą był Przyjemski. Zawodnik Motoru Lublin w domowym dla siebie finale sięgnął po złoto, notując komplet punktów (15). Pawełczak zgromadził 13 oczek i został najmłodszym medalistą w historii tej imprezy, a brąz – po dramatycznym biegu dodatkowym – trafił do Bartosza Bańbora.

Start od mocnego uderzenia
Już pierwsza seria pokazała, że bydgoszczanie będą nadawać ton finałowi. Trzy z czterech wyścigów padły ich łupem, choć Przyjemski musiał się solidnie napracować, by odpierać ataki Kacpra Mani. Po drugiej serii tylko on i Pawełczak pozostawali niepokonani. Młodszy z bydgoszczan udowodnił, że potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach – po kapitalnej akcji Mikołaja Duchińskiego, która na chwilę pozbawiła go prowadzenia, błyskawicznie odbił pozycję na drugim łuku.

Faworyci gubią punkty
Kandydaci do medali, tacy jak Damian Ratajczak, Kevin Małkiewicz czy obrońca tytułu Jakub Krawczyk, zaczęli tracić szanse już w początkowych biegach. Ratajczak w inauguracyjnym starcie zaliczył wykluczenie po kontakcie z Piotrem Świerczem, a Krawczyk szybko wypadł z walki po serii zer i defekcie.

Decydujący pojedynek gigantów
Czwarta seria przyniosła wyczekiwane starcie dwóch niepokonanych. Przyjemski ustawił się pod bandą, idealnie wykorzystując zewnętrzną ścieżkę, i pewnie dowiózł zwycięstwo. Pawełczak po słabszym starcie musiał przebijać się z końca stawki, ostatecznie finiszując na drugim miejscu. Ten bieg praktycznie przesądził o losach złota.

Brąz po upadku
Choć kwestia pierwszych dwóch miejsc była jasna, walka o najniższy stopień podium rozstrzygnęła się dopiero w dodatkowym wyścigu. Bańbor i Mania stoczyli zaciętą walkę, która zakończyła się groźnie wyglądającym upadkiem obu zawodników po sczepieniu się motocykli. Na szczęście obaj opuścili tor o własnych siłach, a sędzia uznał Manię winnym kolizji, przyznając brąz Bańborowi.

Nowy mistrz, nowy rekordzista
Przyjemski dopiął swego – po srebrze sprzed roku wreszcie zdobył złoto MIMP, robiąc to w wielkim stylu i na własnym torze. Pawełczak, choć musiał uznać wyższość starszego kolegi, zapisał się w historii jako najmłodszy medalista tych rozgrywek. Dla polskiego żużla to zapowiedź pasjonujących lat, w których obaj mogą być twarzami krajowej reprezentacji.

Końcowa klasyfikacja:

  1. Wiktor Przyjemski (Motor Lublin) – 15 (3,3,3,3,3)
  2. Maksymilian Pawełczak (Abramczyk Polonia) – 13 (3,3,3,2,2)
  3. Bartosz Bańbor (Motor Lublin) – 12+3 (2,3,2,2,3)
  4. Kacper Mania (Unia Leszno) – 12+w (2,3,2,3,2)
  5. Kevin Małkiewicz (Bayersystem GKM) – 10 (2,2,3,0,3)

Tekst i fot.: Stanisław Gazda

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com