Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 23-letni
bydgoszczanin, który odpowie za czyny chuligańskie związane z dwoma
uszkodzeniami ciała, naruszeniem nietykalności cielesnej kierowcy autobusu
komunikacji miejskiej, a także groźbami karalnymi. Teraz mężczyznę czekają
konsekwencje prawne

Wszystko zaczęło się od
zgłoszenia, które otrzymali policjanci z bydgoskiego Fordonu w ubiegłą środę
(20.09.2023). Wynikało z niego, że tuż po 9:00 w sklepie na ulicy Twardzickiego
w Bydgoszczy młody mężczyzna bez powodu zaatakował klienta i uderzył go pięścią
w twarz oraz kopnął w głowę, powodując obrażenia. Idąc dalej, na ulicy
Rzeźniackiego, podszedł do zaparkowanego pojazdu, w którym przebywał kierowca,
po czym wyciągnął kluczyki ze stacyjki i dotkliwie pobił pokrzywdzonego. Po
wszystkim napastnik jeszcze groził zrobieniem mu krzywdy.

Skierowani na miejsce
policjanci z ogniwa patrolowo- interwencyjnego z komisariatu w Fordonie tuż po
10.00 zatrzymali sprawcę. Okazał się nim 23-letni bydgoszczanin.

Następnie sprawą zajęli
się fordońscy kryminalni, którzy ustalili, że mężczyzna odpowiada również za
atak na kierowcę autobusu komunikacji miejskiej. Doszło do niego 1 lipca 2023
roku  na ulicy Pelplińskiej w Bydgoszczy. Agresor naruszył nietykalność
cielesną kierowcy wykonującego przewóz osób w publicznym transporcie zbiorowym,
a tym samym korzystającego z praw funkcjonariusza publicznego.

23-latek usłyszał
zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, oraz
dwóch uszkodzeń ciała. Czyny te ocenione zostały jako chuligańskie, a to
oznacza dla mężczyzny wyższy wymiar kary. Czwarty zarzut dotyczy kierowania
gróźb karanych do jednego z pokrzywdzonych.

W miniony piątek
(22.09.2023), na wniosek policjantów oraz prokuratora, sąd zdecydował o
aresztowaniu bydgoszczanina na najbliższe trzy miesiące. 

(gaz)

Fot.: Monitoring.

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com