Jeszcze kilka lat temu bydgoski tramwaj kojarzył się przede wszystkim z wysłużoną infrastrukturą i koniecznością nadrabiania wieloletnich zaległości. Dziś miasto prowadzi jednocześnie kilka dużych inwestycji, które – choć powodują utrudnienia dla pasażerów i kierowców – mogą na lata zmienić sposób poruszania się po Bydgoszczy.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Najlepszym symbolem tej transformacji jest ulica Toruńska. Zakończenie drugiego etapu przebudowy torowiska pomiędzy ulicami Kazimierza Wielkiego i Równą oznacza, że około dwie trzecie całej inwestycji jest już gotowe. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, mieszkańcy Łęgnowa jeszcze w pierwszej połowie przyszłego roku ponownie zobaczą tramwaje kursujące do swojej dzielnicy.
Modernizacja Toruńskiej nie sprowadza się jednak wyłącznie do wymiany szyn. To inwestycja, która pokazuje, jak zmienia się filozofia projektowania miejskiej infrastruktury. Powstają nowe chodniki, drogi rowerowe, przebudowywane są skrzyżowania, instalowane nowoczesne systemy sterowania rozjazdami, a całość uzupełniają nasadzenia ponad 400 drzew i blisko 700 krzewów. W praktyce oznacza to odejście od myślenia o torowisku jako osobnym elemencie miasta – dziś jest ono częścią większego układu komunikacyjnego.
Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Sama przebudowa Toruńskiej pochłonie ponad 131 mln zł, a na wszystkie inwestycje tramwajowe w tegorocznym budżecie zabezpieczono niemal 170 mln zł. Znacząca część środków pochodzi z funduszy europejskich oraz Krajowego Planu Odbudowy, co pokazuje, że Bydgoszcz skutecznie wykorzystuje zewnętrzne finansowanie do modernizacji transportu publicznego.
Jednocześnie mieszkańcy odczuwają drugą stronę tej komunikacyjnej rewolucji. W tym samym czasie prowadzone są prace na ulicach Toruńskiej, Gdańskiej i Jagiellońskiej oraz w rejonie Ronda Fordońskiego. Efekt? Liczne objazdy, czasowe wyłączenia linii i zmiany tras tramwajów. To największy od lat front robót na bydgoskich torowiskach.
Paradoksalnie, właśnie skala utrudnień najlepiej pokazuje tempo zmian. Miasto nie prowadzi pojedynczych remontów, ale realizuje kompleksowy program modernizacji całej sieci. W jego skład wchodzi także przebudowa zajezdni tramwajowej, budowa trasy na Szwederowo, planowany powrót tramwajów na Babią Wieś oraz zakup kolejnych pojazdów. Obecnie Bydgoszcz dysponuje 75 tramwajami niskopodłogowymi, jeden jest już produkowany, a trwa postępowanie na zakup następnych pięciu.
Z punktu widzenia pasażera kluczowe jest to, że po zakończeniu prac praktycznie cała sieć będzie dostosowana do obsługi nowoczesnego taboru. Ulica Toruńska była ostatnim miejscem, gdzie ze względów technicznych nie mogły kursować najnowsze tramwaje PESY. Po zakończeniu inwestycji ten problem przejdzie do historii.
Na uwagę zasługują również rozwiązania zwiększające odporność systemu komunikacyjnego. Przebudowane wjazdy do zajezdni i nowe rozjazdy umożliwiają zawracanie tramwajów bez konieczności wjazdu na jej teren. W przypadku awarii, kolizji czy kolejnych remontów pozwoli to sprawniej organizować ruch i ograniczać skutki nieprzewidzianych zdarzeń.
Przed miastem pozostają jednak kolejne wyzwania. Ostatni odcinek Toruńskiej – od ulicy Równej do pętli Stomil – ma zostać ukończony do kwietnia 2027 roku, choć wykonawca deklaruje chęć przyspieszenia prac. W sierpniu mają rozpocząć się roboty związane z budową torowiska na Szwederowie, natomiast powrót tramwajów na Babią Wieś nadal uzależniony jest od rozwiązania problemu osuwiska skarpy.
Analizując wszystkie prowadzone inwestycje, trudno oprzeć się wrażeniu, że Bydgoszcz znajduje się w przełomowym momencie rozwoju transportu publicznego. Jeszcze kilkanaście lat temu mówiło się o konieczności ratowania sieci tramwajowej. Dziś dyskusja dotyczy budowy nowych tras, alternatywnych połączeń w centrum i integracji komunikacji z sąsiednimi gminami.
Mieszkańcy mają więc prawo narzekać na objazdy i wydłużone podróże. Jednocześnie warto pamiętać, że obecny chaos na torach jest ceną za stworzenie systemu, który przez kolejne dekady ma być jednym z najważniejszych filarów transportu w mieście. Patrząc na tempo prac przy Toruńskiej, można stwierdzić, że Bydgoszcz rzeczywiście jest dziś – jak mówią samorządowcy – na dobrym torze.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda
Odkryj więcej z Obiektywnabydgoszcz.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

