Nowe pawilony kwiaciarek, niczym architektoniczne objawienie pojawiły się w świeżo rewitalizowanej przestrzeni. Jedni mówią: nowoczesność. Drudzy: estetyczna odwaga. A ja pytam bezradnie: „Czy to już znicze?”. Takie bowiem pierwsze skojarzenie pojawiło się w moim umyśle, gdy zobaczyłem to „cudo”. Zainspirowana tym tematem AI wydaje się, trafiła w punkt!
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Trzeba przyznać, że projekt ma solidne fundamenty. Autorką jest Sylwia Młynek z Wydziału Architektury Wnętrz Politechniki Bydgoskiej. A skoro za sprawą stoją konsultacje, rada estetyki, plastyk miejski i zapewne kilka kubków kawy wypitych nad planszami projektowymi, to znaczy, że nic nie wydarzyło się przypadkiem. Każdy kant, każda szyba i każda linia zostały przemyślane. Może nawet za bardzo.
Bo oto w samym sercu miasta stanęły obiekty, które z założenia mają sprzedawać kwiaty, a w praktyce uruchomiły u mnie wyobraźnię funeralną. Czy można mi się dziwić, skoro gdy widzę przeszkloną formę z daszkiem (a gdyby dodać światełko w środku) mam zakodowane jedno skojarzenie. Tego nie zmieni nawet najbardziej ambitny opis koncepcyjny.
Taka była moja wizja. Na szczęście budki są wytworem niezwykle demokratycznym. Każdy może widzieć w nich coś innego. Jedni nowoczesne kioski. Inni minimalistyczne oranżerie. Jeszcze inni ekskluzywne przystanki tramwajowe dla roślin. A ktoś taki jak ja – dostrzegł kolekcję zniczy premium w rozmiarze XXL. I może właśnie w tym tkwi ich siła: pobudzają emocje, wywołują dyskusję, integrują społeczność.
Pytanie, czy pasują do placu, jest już natury filozoficznej. Bo do czego dziś ma pasować miasto? Do historii? Do współczesności? Do Instagrama? A może do gustu wszystkich mieszkańców naraz, co jest zadaniem równie realnym jak znalezienie miejsca parkingowego w centrum w piątek po południu.
Trzeba też uczciwie powiedzieć: poprzednie budki kwiaciarek, choć sentymentalne, miały urok epoki, w której wszystko budowano z blachy, szyby i nadziei. Nowe są schludne, uporządkowane, geometryczne. Wyglądają tak, jakby miały własny regulamin korzystania i aplikację mobilną.
Czy są ładne? To zależy, kogo zapytać. Czy pasują? Zależy, z której strony patrzeć. Czy przypominają znicze? Cóż… jeśli połyskują wieczorem, odpowiedź może być twierdząca.
Stanisław Gazda
Fot. AI
Odkryj więcej z Obiektywnabydgoszcz.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

