Zawisza-Chojniczanka

To był wieczór, który na stadionie przy Gdańskiej w Bydgoszczy zapamiętają na lata. Ćwierćfinał Puchar Polski, niemal 12 tysięcy kibiców i starcie dwóch drużyn, które przed meczem eksperci widzieli raczej w szachach taktycznych niż w strzelaninie rodem z westernu. A jednak – dostaliśmy 120 minut napięcia i serię rzutów karnych, po której Zawisza Bydgoszcz zameldował się w półfinale!

Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

Prognozy? Papier swoje, boisko swoje

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Sebastiana Krasnego więcej mówiono o konsekwentnej defensywie Chojniczanka Chojnice i jej cierpliwym czekaniu na błąd rywala. Zawisza miał atut własnego boiska, wsparcie trybun i stałe fragmenty bite przez Cywińskiego – broń, która już nieraz robiła różnicę.

I od początku było widać, że gospodarze nie zamierzają kalkulować.

Kozłowski otwiera, Sabala odpowiada

Już w 4. minucie Zawisza postraszył, a w 30. dopiął swego. Dogranie w pole karne, czujność w „szesnastce” i Filip Kozłowski z zimną krwią dokłada nogę. 1:0! Stadion eksplodował, a bydgoszczanie poczuli, że półfinał jest na wyciągnięcie ręki.

Po przerwie Chojniczanka ruszyła odważniej. W 65. minucie goście dopięli swego – Valerijs Sabala znalazł się tam, gdzie napastnik być powinien. 1:1. I od tego momentu zaczęły się prawdziwe nerwy.

Rak miał piłkę meczową, Kona obił poprzeczkę w dogrywce, Guilherme próbował z dystansu, Oleksiewicz trafił w słupek – choć był spalony. Cywiński dyrygował jak profesor, Golak czyścił przedpole, a kartki sypały się gęsto, gdy emocje zaczęły brać górę.

120 minut i nic. Czas na nerwy ze stali

Po 90 minutach – 1:1. Po 120 – nadal remis. Rzuty karne pod trybuną z zegarem. Cisza, jakiej dawno tu nie było.

Sabala – gol.

Szumilas – odpowiada.

Juchymowycz – trafia.

Cywiński – pewnie.

I wtedy moment zwrotny: Żywicki… przestrzela!

Kona na 3:2. Bąkowicz wyrównuje. Bojas – 4:3. Oleksiewicz – 4:4.

I wreszcie on. Golak. Obrońca z nerwami napastnika. Pewny krok, krótki rozbieg, strzał nie do obrony. 5:4!

ZAWISZA W PÓŁFINALE!

Euforia. Piłkarze w objęciach kibiców, trybuny w ekstazie. Zawisza Bydgoszcz dołącza do GKS Katowice w półfinale krajowego pucharu. A przed nami jeszcze starcia Lech Poznań – Górnik Zabrze oraz Avia Świdnik – Raków Częstochowa.

Ale tej nocy Bydgoszcz nie myśli o nikim innym. To był mecz walki, charakteru i wiary do ostatniego kopnięcia. Futbol w najczystszej, pucharowej postaci. Jeśli półfinał ma smakować tak samo – szykujmy się na kolejną ucztę.

Stanisław Gazda

Fot. Maciej Gazda

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com