Bydgoszcz zamknęła fazę zasadniczą z hukiem. ABRAMCZYK Polonia rozbiła H. Skrzydlewska Orła Łódź 55:34 i z drugim miejscem w tabeli czeka już na rywala w play-offach.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Na stadionie przy ul. Sportowej nie było miejsca na niespodzianki. W ostatnim meczu rundy zasadniczej Metalkas 2. Ekstraligi ABRAMCZYK Polonia Bydgoszcz pewnie pokonała H. Skrzydlewska Orła Łódź 55:34, meldując się w play-offach z drugiego miejsca w tabeli. Teraz bydgoszczanie czekają już tylko na jutrzejszy wybór rywala przez lidera – Fogo Unię Leszno.
Od startu na pełnym gazie
Pierwszy bieg – 5:1, drugi – przewaga rośnie. Goście nie mieli czasu złapać oddechu, a jedynym, który potrafił ugryźć gospodarzy, był 19-letni Mikkel Andersen. Duńczyk dwukrotnie pokonał duet Woźniak – Buczkowski, ale na tym łódzkie sukcesy praktycznie się skończyły.
W Bydgoszczy nie brakowało też dodatkowych smaczków. Do miasta wrócili byli poloniści – Andreas Lyager, Olivier Buszkiewicz i Robert Chmiel – jednak „efekt byłego klubu” nie zadziałał. Najciekawsze pojedynki toczyły się w środku stawki – zwłaszcza starcia Lyagera z Huckenbeckiem czy efektowna, szeroka jazda Andersena w 5. biegu. Na uwagę zasługuje również solidny występ młodzieżowca Bartosza Nowaka, który nie tylko punktował, ale też potrafił skutecznie odeprzeć ataki bardziej doświadczonych rywali.
Po 11. wyścigu wynik 44:21 praktycznie zamknął mecz. W końcówce Orzeł zmniejszył straty, wygrywając dwa ostatnie biegi 5:1 – głównie dzięki duetowi Lyager–Andersen oraz faktowi, że gospodarze dali szansę swoim młodzieżowcom. Mimo to przewaga Polonii była niezagrożona ani przez chwilę.
Bartłomiej Nowak dorzucił cenne oczka i udowodnił, że w kluczowych momentach można na niego liczyć. W końcówce goście zmniejszyli straty dzięki wygranym biegom z udziałem Andersena i Lyagera, ale było to tylko kosmetyczne poprawienie wyniku.
Bydgoszczanie kończą rundę zasadniczą z mocnym akcentem, odnosząc szóste z rzędu domowe zwycięstwo nad łódzkim rywalem. Forma, szeroka ławka i pewność siebie – to ich największe atuty przed fazą play-off. Teraz pozostaje pytanie: kto odważy się wybrać tak dysponowaną drużynę na przeciwnika?
ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ – ORZEŁ ŁÓDŹ 55:34
1. Woźniak, Huckenbeck, Lyager, Wojdyło – 5:1
2. Orgacki, Nowak, Buszkiewicz u, Andrzejewski t – 2:3 | 7:4
3. Łoktajew, Buczkowski, Chmiel, Hansen – 5:1 | 12:5
4. Brennan, Nowak, Buszkiewicz, Andersen – 5:1 | 17:6
5. Andersen, Buczkowski, Woźniak, Wojdyło – 3:3 | 20:9
6. Łoktajew, Lyager, Hansen, Andrzejewski – 3:3 | 23:12
7. Huckenbeck, Brennan, Orgacki, Chmiel – 5:1 | 28:13
8. Łoktajew, Andersen, Nowak, Bartkowiak d – 4:2 | 32:15
9. Huckenbeck, Lyager, Brennan, Hansen – 4:2 | 36:17
10. Andersen, Woźniak, Buczkowski, Buszkiewicz – 3:3 | 39:20
11. Huckenbeck, Buczkowski, Andersen, Lyager – 5:1 | 44:21
12. Woźniak, Hansen, Andrzejewski, Orgacki – 4:2 | 48:23
13. Łoktajew, Brennan, Chmiel, Wojdyło – 5:1 | 53:24
14. Hansen, Bartkowiak, Andrzejewski, Maroszek – 1:5 | 54:29
15. Lyager, Andersen, Nowak, Maroszek w – 1:5 | 55:34
ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ (menedżer Tomasz Bajerski)
9. Kai Huckenbeck – 11+1 (2*,3,3,3)
10. Tom Brennan – 8+2 (3,2*,1,2*)
11. Szymon Woźniak – 9+1 (3,1*,2,3)
12. Krzysztof Buczkowski – 7+3 (2*,2,1*,2*)
13. Aleksander Łoktajew – 12 (3,3,3,3)
14. Bartosz Nowak – 6+1 (2,2*,1,1)
15. Kacper Andrzejewski – 2 (t, 0,1,1)
16. Emil Maroszek – 0 (0,w)
H. SKRZYDLEWSKA ORZEŁ ŁÓDŹ (menedżer Maciej Jąder)
1. Andreas Lyager – 8 (1,2,2,0,3)
2. Patrick Hansen – 6+1 (0,1*,0,2,3)
3. Patryk Wojdyło – 0 (0,0,-,0)
4. Mikkel Andersen – 11+1 (0,3,2,3,1,2*)
5. Robert Chmiel – 2 (1,0,-,1)
6. Olivier Buszkiewicz – 1 (u,1,0)
7. Seweryn Orgacki – 4 (3,1,0)
8. Mateusz Bartkowiak – 2+1 (d,2*).
Tekst o fot.: Stanisław Gazda





































