W niedzielne popołudnie bydgoski stadion przy ul. Sportowej był świadkiem pojedynku, który z powodzeniem mógłby być zapowiedzią tegorocznego finału Metalkas 2. Ekstraligi. Starcie Abramczyk Polonii z Fogo Unią Leszno miało wszystko: znakomitą frekwencję, dramaturgię, emocje i niespodziewane zwroty akcji. Jednego zabrakło – zwycięstwa gospodarzy.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Mocny start i złudna nadzieja
Polonia rozpoczęła spotkanie idealnie – od mocnego uderzenia. Para Kai Huckenbeck – Szymon Woźniak przywiozła podwójne zwycięstwo, a chwilę później młodzieżowiec Kacper Andrzejewski dorzucił drugie miejsce w wyścigu juniorskim. Po czterech wyścigach mieliśmy remis 12:12, ale już wtedy można było zauważyć, że goście potrafią nie tylko dobrze ruszać spod taśmy, ale i skutecznie walczyć na dystansie.
Cook i Pickering – od zera do bohaterów
W piątym biegu zgasły pierwsze sygnały ostrzegawcze. Dotąd bezbarwni Ben Cook i Josh Pickering nagle zdominowali duet Buczkowski – Woźniak, przywożąc pewne 5:1. Chwilowa riposta Polonii w postaci dubletu Andrzejewski – Łoktajew w biegu szóstym jedynie przesunęła moment, w którym goście zaczęli budować przewagę.
Leszczynianie zaskoczyli gospodarzy w każdej formacji – juniorska para Mania – Mencel była solidna, Zengota ze startu nie do złapania, a Kołodziej po słabym początku wrzucił wyższy bieg. Kiedy do gry na całego wrócili Parnicki i Cook, bydgoszczanom zaczęło brakować argumentów.
Liderzy kontra drużyna
W Polonii wyróżniał się Aleksandr Łoktajew – z kompletem punktów w trzech ostatnich startach i ogólnym dorobkiem 12+1 był bezsprzecznie najjaśniejszym punktem gospodarzy. Dzielnie wspierał go Kai Huckenbeck, choć ten zanotował słabszy środek meczu. Po stronie Unii znacznie lepiej funkcjonowała drużyna jako całość – każdy z zawodników miał swój moment, a formacja seniorka imponowała zgraniem i skutecznością.
Zawiódł Krzysztof Buczkowski (4 pkt), który nie potrafił znaleźć odpowiednich ustawień ani tempa. Słowa samokrytyki po meczu były słuszne, bo na tle rywali wyglądał po prostu wolno. Woźniak również nie był tym liderem, którego potrzebowali bydgoszczanie.
Taktyka, która nie wystarczyła
Trener Tomasz Bajerski sięgnął po rezerwę taktyczną, wprowadzając Huckenbecka w 13. biegu – i był to ruch trafiony. Niemiec wraz z Łoktajewem odrobili cztery punkty straty. Problem w tym, że chwilę później Kołodziej z Parnickim ponownie rozbili gospodarzy podwójnie, odbierając jakiekolwiek nadzieje na końcowy sukces.
Wynik 42:48 oznacza nie tylko stratę punktów u siebie, ale także przegraną w dwumeczu (80:100) i utratę punktu bonusowego, który może mieć znaczenie w końcowym układzie tabeli. Polonia przerwała serię 18 domowych zwycięstw w lidze, a to bolesna rysa na wizerunku dotychczasowego dominatora.
Liderzy ze smakiem zwycięstwa
Fogo Unia Leszno zademonstrowała pełną gotowość do walki o awans do PGE Ekstraligi. Nie miała słabych punktów. Klasa Kołodzieja (10+1), błysk Parnickiego (8), efektywność Cooka (12+1), waleczność Pickeringa (4+1), cenne punkty Zengoty (8) – wszystko to złożyło się na zasłużoną wygraną.
Leszczynianie nie tylko lepiej czytali tor, ale też szybciej reagowali na jego zmiany. Poza krótkim kryzysem w drugiej serii kontrolowali wynik i wygrali zasłużenie. Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to właśnie oni będą faworytem do awansu.
Wnioski dla Polonii? Czas na reset
Dla Abramczyk Polonii to nie czas na panikę, ale moment do głębokiej analizy. Niektóre ogniwa – jak Łoktajew, Andrzejewski czy momentami Huckenbeck – funkcjonują bez zarzutu. Problemem są błędy liderów i wyraźne braki w regularności. Z takim składem personalnym ten zespół musi walczyć o awans, ale nie może pozwolić sobie na takie przestoje jak w biegach 8–12.
Play-offy za pasem – jeśli celem naprawdę ma być PGE Ekstraliga, margines błędu po tym meczu znacznie się skurczył.
Wyniki: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 42 9. Kai Huckenbeck – 11+1 (3,3,2,0,2*,1) 10. Tom Brennan – 5 (3,1,0,-,1) 11. Szymon Woźniak – 5+2 (2*,0,1*,2,0) 12. Krzysztof Buczkowski – 4 (0,1,2,1) 13. Aleksandr Łoktajew – 12+1 (2,2*,2,3,3) 14. Bartosz Nowak – 0 (0,0,0) 15. Kacper Andrzejewski – 5 (2,3,0) 16. Emil Maroszek – ns Fogo Unia Leszno – 48 1. Nazar Parnicki – 8 (1,0,1,3,3) 2. Janusz Kołodziej – 10+1 (1,1,3,3,2*) 3. Josh Pickering – 4+1 (0,2*,1,1) 4. Ben Cook – 12+1 (2,3,3,2*,2) 5. Grzegorz Zengota – 8 (3,2,3,0,0) 6. Antoni Mencel – 2+1 (1,1*,0) 7. Kacper Mania – 4 (3,0,1) 8. Emil Konieczny – ns
Bieg po biegu: 1. (64,07) Huckenbeck, Woźniak, Parnicki, Pickering – 5:1 – (5:1) 2. (64,67) Mania, Andrzejewski, Mencel, Nowak – 2:4 – (7:5) 3. (63,24) Zengota, Łoktajew, Kołodziej, Buczkowski – 2:4 – (9:9) 4. (64,39) Brennan, Cook, Mencel, Nowak – 3:3 – (12:12) 5. (64,02) Cook, Pickering, Buczkowski, Woźniak – 1:5 – (13:17) 6. (64,07) Andrzejewski, Łoktajew, Kołodziej, Parnicki – 5:1 – (18:18) 7. (63,25) Huckenbeck, Zengota, Brennan, Mania – 4:2 – (22:20) 8. (64,64) Cook, Łoktajew, Pickering, Nowak – 2:4 – (24:24) 9. (64,90) Kołodziej, Huckenbeck, Parnicki, Brennan – 2:4 – (26:28) 10. (63,92) Zengota, Buczkowski, Woźniak, Mencel – 3:3 – (29:31) 11. (64,62) Parnicki, Cook, Buczkowski, Huckenbeck – 1:5 – (30:36) 12. (63,93) Kołodziej, Woźniak, Mania, Andrzejewski – 2:4 – (32:40) 13. (64,15) Łoktajew, Huckenbeck, Pickering, Zengota – 5:1 – (37:41) 14. (63,61) Parnicki, Kołodziej, Brennan, Woźniak – 1:5 – (38:46) 15. (63,31) Łoktajew, Cook, Huckenbeck, Zengota – 4:2 – (42:48)
Sędzia: Michał Sasień Komisarz toru: Krzysztof Gałańdziuk
Frekwencja: około 10 000 widzów
Zestaw startowy: II NCD: 63,24 sek. – uzyskał Grzegorz Zengota (Unia) w biegu 3.
Wynik dwumeczu: 100:80 dla Unii, która zdobyła bonus.
Tekst i fot: Stanisław Gazda











































