Historia dawnej kolejki wąskotorowej łączącej Bydgoszcz z Koronowem to opowieść o rozwoju regionu, który przez dekady opierał się na sprawnej, dostępnej i – jak na swoje czasy – nowoczesnej infrastrukturze transportowej. Dziś jednak ten sam szlak, niegdyś symbol postępu, staje się przedmiotem dyskusji o zaniedbaniach, kosztach utrzymania dziedzictwa i napięciu między turystyką a bezpieczeństwem.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Powstała pod koniec XIX wieku linia Bydgoskiej Kolei Powiatowej była odpowiedzią na potrzeby dynamicznie rozwijającego się regionu. Od 1895 roku wąskotorówka – znana lokalnie jako „ciuchcia” czy „bana” – nie tylko integrowała okoliczne miejscowości, ale też napędzała gospodarkę. Łącząca m.in. Okole, Czyżkówko, Smukałę, Wtelno, Gościeradz i Koronowo trasa o długości ponad 24 kilometrów stanowiła kręgosłup komunikacyjny, którym codziennie przemieszczali się mieszkańcy, pracownicy i uczniowie. Przewożono nią również towary: od cegieł i węgla brunatnego poprzez kajaki po płody rolne, co czyniło ją istotnym elementem lokalnego łańcucha dostaw.
Nie bez znaczenia był także jej potencjał turystyczny. Już wówczas infrastruktura kolejowa współtworzyła przestrzeń rekreacyjną – przy stacjach funkcjonowały restauracje, kąpieliska i plaże, a podróż do Koronowa była dla bydgoszczan nie tylko logistyczną koniecznością, lecz także formą wypoczynku. Kulminacyjnym punktem tej trasy był most nad Brdą – imponująca, ażurowa konstrukcja o wysokości 18 metrów i długości 120 metrów, uznawana do dziś za najwyższy tego typu obiekt w Europie.
Zmierzch kolejki nastąpił wraz z rozwojem transportu drogowego w drugiej połowie XX wieku. W 1969 roku zlikwidowano przewozy pasażerskie, a w kolejnych latach infrastruktura stopniowo znikała z krajobrazu. Ostateczny kres działalności przypadł na początek lat 90. Paradoksalnie jednak to właśnie turystyka – niegdyś jeden z filarów funkcjonowania kolejki – przyczyniła się do jej symbolicznego „drugiego życia”. Dawna trasa została przekształcona w ścieżkę rowerową, a most w Koronowie – po gruntownym remoncie zakończonym w 2014 roku – stał się jedną z najważniejszych atrakcji regionu.
Dziś ten sam obiekt ponownie znalazł się w centrum uwagi, lecz z zupełnie innych powodów. Ulewne deszcze i niewystarczająca infrastruktura odwodnieniowa doprowadziły do powstania osuwiska w rejonie przyczółków mostu. Problem, który – jak wskazują eksperci – narastał od lat, ujawnił się z pełną siłą jesienią ubiegłego roku. Woda, omijając istniejące systemy odprowadzania, zaczęła wypłukiwać skarpę, tworząc głęboką wyrwę w bezpośrednim sąsiedztwie konstrukcji.
Choć sam most nie został bezpośrednio uszkodzony, skala zagrożenia wymusiła zdecydowaną reakcję władz. Od 13 kwietnia 2026 roku przeprawa oraz fragment popularnej trasy rowerowej zostały zamknięte. Rozpoczęte prace zabezpieczające – obejmujące m.in. budowę drenażu i przebudowę nawierzchni skarpy – mają potrwać co najmniej do sierpnia.
Decyzja ta wywołała wyraźne napięcia społeczne. Z jednej strony stoi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i trwałości zabytkowej infrastruktury, z drugiej – realne straty dla lokalnej turystyki i codziennego funkcjonowania mieszkańców. Ścieżka Bydgoszcz–Koronowo, uznawana za jedną z najatrakcyjniejszych na Pomorzu, zostaje wyłączona z użytkowania w szczycie sezonu. Dla wielu użytkowników – zarówno turystów, jak i osób dojeżdżających do pracy – oznacza to poważne utrudnienia.
Nie brakuje także głosów krytycznych wobec momentu rozpoczęcia inwestycji. W opinii części mieszkańców i internautów prace powinny zostać zaplanowane wcześniej, tak aby nie kolidowały z sezonem wiosenno-letnim. Władze gminy odpierają te zarzuty, wskazując na uwarunkowania techniczne – konieczność prowadzenia robót w okresie suchym, minimalizującym ryzyko dalszej destabilizacji gruntu.
W szerszej perspektywie sytuacja mostu w Koronowie odsłania uniwersalny problem zarządzania dziedzictwem infrastrukturalnym. Obiekty, które utraciły swoją pierwotną funkcję, często zyskują nowe życie jako atrakcje turystyczne. Jednak ich utrzymanie wymaga stałych nakładów finansowych i długofalowego planowania, szczególnie w kontekście zmieniających się warunków klimatycznych.
Most nad Brdą – ostatni namacalny ślad po bydgosko-koronowskiej kolejce wąskotorowej – staje się dziś symbolem tej właśnie sprzeczności. Z jednej strony pozostaje ikoną regionu i świadkiem jego przemysłowej historii, z drugiej – wymaga kosztownych inwestycji, których brak może doprowadzić do nieodwracalnych strat.
130 lat po powstaniu konstrukcji historia zatacza koło. To, co kiedyś było przejawem inżynieryjnej odwagi i wizji rozwoju, dziś staje się testem odpowiedzialności za dziedzictwo. Wynik tego testu przesądzi nie tylko o przyszłości samego mostu, ale także o tym, jak region będzie potrafił łączyć przeszłość z teraźniejszością.
Most zamknięty – most otwarty
– Jak można zamykać ścieżkę w miesiącach kiedy jest ona najbardziej uczęszczana. Koronowo strzela sobie w kolano – w mediach pojawiły się głosy zdenerwowania – Osuwisko jest w bezpiecznej odległości, nie zagraża użytkownikom, po co od razu zamykać most – Decyzja oburzyła mieszkańców gminy, z których wielu dojeżdża do pracy rowerem jadąc właśnie przez most kolejki wąskotorowej. Ponadto dla mieszkańców Okola to najkrótsza droga dostania się do miasta. – Osuwisko nie zagrażało użytkownikom, to prace przy zabezpieczaniu skarpy też nie powinny. Zamykanie mostu to jakaś porażka, w dodatku na kilka miesięcy – psioczą internauci. – I co? Fruwać teraz mamy? – pytali. Wiele osób uważa, że roboty przy moście powinny być wykonane wcześniej, by zdążyć z naprawami do sezonu turystycznego.
Władze gminy ugięły się pod naporem protestów i zmieniły wydane zalecenia. Dzień po zamknięciu Gmina Koronowo przekazała dobre wiadomości. – Po rozmowach z wykonawcą zabezpieczenia skarpy przy moście kolei wąskotorowej w Koronowie informujemy, że ścieżka rowerowa Okole – Koronowo będzie przejezdna – ogłosił samorząd. Dodał jednak, że na ścieżce mogą wystąpić czasowe ograniczenia w ruchu, związane z dostarczaniem materiałów na budowę.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda
















