Inauguracyjny turniej tegorocznego cyklu Tauron SEC 2025 w Bydgoszczy przeszedł do historii jako popisowa jazda w wykonaniu biało-czerwonych. Aż trzech Polaków znalazło się w wielkim finale, a Patryk Dudek zwyciężył z klasą, zdobywając komplet punktów i po raz pierwszy w karierze triumfując w turnieju europejskich mistrzostw.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Choć prognozy pogodowe straszyły, a plandeka chroniąca tor rozciągnięta została jeszcze w czwartek, finalnie udało się rozegrać zawody bez poważnych zakłóceń. Kapryśna aura nie zepsuła rywalizacji, ale chłodna atmosfera i deszczowa sceneria odbiły się na frekwencji – trybuny stadionu przy Sportowej świeciły pustkami.
Niezbyt widowiskowo, ale skutecznie
Choć kibice licznie przed telewizorami mogli narzekać na brak spektakularnych mijanek i pasjonujących akcji na dystansie, emocji nie zabrakło. Na trudnym do atakowania torze najważniejsze było rozegranie startu i pierwszego łuku – to tam decydowały się losy większości wyścigów. Najlepsi potrafili wykorzystać sytuację, pokazując chłodną głowę i precyzję, której brakowało wielu rywalom.
Polacy w formie, ale nie bez strat
Z pięciu startujących Polaków największe powody do zadowolenia mieli oczywiście Patryk Dudek i Kacper Woryna. Ten pierwszy równo punktował przez całe zawody i postawił kropkę nad „i” w wielkim finale. Woryna również imponował od samego początku – po 12 biegach był liderem tabeli, a w fazie zasadniczej przegrał tylko raz – z Jepsenem Jensenem.
Szczęścia zabrakło Przemysławowi Pawlickiemu, który po dobrym otwarciu zawodów upadł w piątym biegu i musiał wycofać się z rywalizacji z podejrzeniem urazu obojczyka. Mateusz Cierniak, choć błysnął w dwóch pierwszych startach, w kolejnych nie zdołał utrzymać tempa i ostatecznie nie zdołał awansować do półfinału.
Największym pozytywnym zaskoczeniem był jednak Szymon Woźniak, który z dziką kartą dotarł aż do finału, pokonując w barażu m.in. Jepsena Jensena i Dimitriego Berge. Niestety, w decydującym biegu popełnił błąd i został wykluczony z powtórki finału po upadku na drugim łuku.
Wypadki i kontuzje cieniem na imprezie
Zawody nie obyły się bez dramatycznych momentów. Poza wspomnianym Pawlickim, groźnie wyglądający wypadek w biegu 18. zakończył udział Frederika Jakobsena – Duńczyk po kolizji z Nazarem Parnickim został odwieziony karetką do szpitala.
Finał: Dudek bezbłędny
W decydującym wyścigu Patryk Dudek nie zostawił rywalom złudzeń. Po błyskawicznym starcie i perfekcyjnym rozegraniu pierwszego łuku odjechał Lebiediewowi i Worynie, zgarniając komplet 15 punktów i zwycięstwo w turnieju. Drugie miejsce przypadło Andrzejowi Lebiediewowi, broniącemu tytułu z 2024 roku, a trzecie – Kacprowi Worynie, który równie mocno co Dudek może myśleć o poważnej walce o tytuł mistrza Europy.
Klasyfikacja generalna po rundzie w Bydgoszczy:
- Patryk Dudek (Polska) – 15 pkt
- Kacper Woryna (Polska) – 15 pkt
- Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 12 pkt
- Szymon Woźniak (Polska) – 10 pkt
- Michael Jepsen Jensen (Dania) – 12 pkt
- Dimitri Berge (Francja) – 9 pkt
- Mateusz Cierniak (Polska) – 8 pkt
- Leon Madsen (Dania) – 8 pkt
Czas na Guestrow
Po inauguracyjnej rundzie w Bydgoszczy Tauron SEC przenosi się do niemieckiego Guestrow, gdzie tor i warunki jazdy będą zupełnie inne niż nad Brdą. Zwycięstwo Dudka daje mu nie tylko przewagę punktową, ale i pewność siebie przed kolejnymi starciami. Walka o tytuł mistrza Europy dopiero się rozkręca, ale jedno jest pewne – Polacy nie zamierzają oddać pola.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda

































































































