Bydgoszcz, znana z bogatej tradycji muzycznej i malowniczej architektury, staje się tłem dla nowego filmu kryminalnego pod roboczym tytułem „Morderstwo w filharmonii”. Produkcja, której zdjęcia rozpoczęły się w marcu 2025 roku, przyciągnęła uwagę zarówno lokalnej społeczności, jak i miłośników kina z całego kraju.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Intrygująca fabuła w sercu muzycznego świata
Scenariusz filmu koncentruje się wokół tajemniczego morderstwa pierwszego skrzypka orkiestry Filharmonii Pomorskiej. Główny bohater, doświadczony detektyw z Bydgoszczy, zostaje wciągnięty w skomplikowaną sieć intryg, rywalizacji artystycznych i sekretów skrywanych przez członków orkiestry. Śledztwo prowadzi go przez zakamarki świata muzyki klasycznej, odkrywając mroczne strony artystycznego środowiska.
Lokalne akcenty i zaangażowanie społeczności
Reżyserem i scenarzystą filmu jest urodzony w Braniewie Maciej Hydr, który w czasach licealnych grał między innymi w zespole Sun in the Glass, później z muzykami z zespołu O.N.A. Następnie założył zespół Hydr, dla którego sam komponował muzykę i pisał teksty do utworów. W 2021 był producentem filmu krótkometrażowego Pokój. Jego reżyserskim debiutem filmu pełnometrażowego jest komedia Radiostory (2023), do której napisał również scenariusz. Hydr podkreśla znaczenie autentyczności w przedstawieniu bydgoskiego środowiska muzycznego. „Chcieliśmy oddać niepowtarzalny klimat Filharmonii Pomorskiej oraz zaangażować lokalną społeczność w proces tworzenia filmu” – mówi Hydr. W produkcję zaangażowano wielu mieszkańców Bydgoszczy, jako statystów, a także lokalnych muzyków ( Józef Eliasz i muzycy Eljazzu), którzy wzbogacili ścieżkę dźwiękową filmu.
Dzisiaj, w trakcie Dnia Prasowego dziennikarze mieli możliwość uczestniczyć w kameralnej konferencji z reżyserem i operatorem oraz na planie filmowym w rozmowach z aktorami filmu „Morderstwo w Filharmonii” (Piotr Głowacki, Jarosław Boberek, Aleksandra Hamkało, Maciej Kosiacki).
– Film jest to całkowicie mój wymysł literacki – zaczął spotkanie z dziennikarzami reżyser Maciej Hydr. – Jest to w założeniu czarna komedia. Jak będzie dokładnie, to mam nadzieję, zobaczymy podczas bydgoskiej prapremiery, czy ten postulowany charakter czarnej komedii uda się utrzymać. Taką luźną inspiracją do pisania scenariusza był fakt, że jeden z norweskich kontrabasistów zastrzelił swoją żonę skrzypaczkę, z zazdrości o większą jej popularność. Znając troszeczkę świat muzyczny stwierdziłem, że może go trzeba pokazać trochę bardziej od środka. Orkiestra, to nie jest siedlisko wyłącznie muz i muzyków, ale rozgrywają się tam czasami historie nieprawdopodobne.
-Ja postanowiłem wyjść z produkcją z Warszawy – kontynuował Hydr. Ale wcześniej nie planowałem niemal 95 % akcji osadzić w Bydgoszczy. Zmieniłem zdanie, gdy zakochałem się w tym mieście. A wszystko zaczęło się od…foteli w filharmonii. Akcja filmu dzieje się w latach 70-tych i te fotele, choć odnowione, są dokładnie takie, jak tamte. Zresztą sama filharmonia idealnie oddaje klimat tamtych lat: wspomniane fotele, boazerie na ścianach…
Współpraca z Filharmonią Pomorską. Bydgoszcz też zagra w filmie!
Realizacja filmu nie byłaby możliwa bez ścisłej współpracy z Filharmonią Pomorską. Dyrektor instytucji, wyraził entuzjazm wobec projektu: „To dla nas niezwykła okazja, by pokazać naszą filharmonię szerszej publiczności i przyczynić się do promocji kultury muzycznej Bydgoszczy”. Sceny kręcone w zabytkowych wnętrzach filharmonii oddają jej unikalny charakter i dodają autentyczności filmowej narracji.
Ale widzowie zobaczą nie tylko filharmonię. Reżyser wymienia: nadbrzeże Brdy, kamienne mosty, ulicę Cieszkowskiego, okolice Spichrzy, wnętrze hotelu Pod Orłem i okoliczny park. Zobaczymy muzyków Eljazzu i posłuchamy Chopina w ich aranżacji i interpretacji, a także graną przez nich melodię do wykonywanej w filmie piosenki…
Premiera i oczekiwania
Twórcy planują premierę „Morderstwa w filharmonii” na styczeń 2026 roku. Film ma szansę nie tylko zainteresować miłośników kryminałów, ale również przyciągnąć uwagę osób związanych z muzyką klasyczną. Lokalna społeczność z niecierpliwością oczekuje na efekt końcowy, mając nadzieję, że produkcja przyczyni się do promocji Bydgoszczy jako ważnego ośrodka kulturalnego na mapie Polski.
-Pewnie zadajecie sobie Państwo pytanie: co ja tutaj robię? – zaczął swoją wypowiedź wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski. -Otóż jestem strażnikiem Funduszu Filmowego Kujawy i Pomorza. Z tego funduszu finansujemy ten film. „Morderstwo Filharmonii”, to kolejna odsłona naszej przygody z filmem. Tych przygód z filmem w województwie kujawsko-pomorskim przeżywamy naprawdę bardzo wiele. Sami byście się zdziwili, gdybyście weszli na stronę filmową województwa kujawsko-pomorskiego i zobaczylibyście, jakie filmy ostatnio były realizowane z udziałem naszych środków w tym województwie. Naprawdę bardzo, bardzo dużo rzeczy. Ale dzisiaj cieszymy się przede wszystkim z „Morderstwa w filharmonii”, bo to jest promocja najstarszej instytucji kulturalnej w naszym regionie…
Podsumowanie
„Morderstwo w filharmonii” to obiecujący projekt filmowy, który łączy w sobie elementy kryminału z bogatym tłem muzycznym Bydgoszczy. Zaangażowanie lokalnej społeczności, współpraca z Filharmonią Pomorską oraz intrygująca fabuła sprawiają, że film ma potencjał, by stać się ważnym wydarzeniem kulturalnym w nadchodzącym sezonie.
Tekst i fot.: Stanisław Gazda














