jednej nocy dwukrotnie zatrzymali na terenie Bydgoszczy amatorów znaków
drogowych. Teraz, w zależności od wyceny strat, odpowiedzą oni za przestępstwo
lub wykroczenie. W pierwszym przypadku grozi do 5 lat pozbawienia wolności,
w drugim kara grzywny nawet do 5 tys. zł.
W poniedziałek (15.04.2013) około godziny 23:20 policjanci z Oddziału
Prewencji pełniąc nocną służbę na terenie Bydgoszczy zauważyli przy
ulicy Bernardyńskiej trzy młode osoby, z których jedna trzymała znak
drogowy. Mundurowi widząc nietypowy „bagaż” podeszli do nich, aby wyjaśnić
jego pochodzenie. Jak się okazało, odkręcili oni znak ze stojaka znajdującego
się przy Rybim Rynku. Cała trójka trafiła do komisariatu na bydgoskim
Szwederowie. Tam sprawdzono ich trzeźwość. Wszyscy byli pijani, dwoje
z nich (20 i 21l.) mieli po ponad 1,5, a trzeci (25l.) ponad promil alkoholu
w organizmie.
Tej samej nocy (16.04.2013), dwie godziny później, również funkcjonariusze
z Oddziału Prewencji zatrzymali następną osobę podejrzaną o kradzież
znaku drogowego. Tym razem wpadł kierowca hondy civic. Mundurowi widząc
poruszający się po terenie Osowej Góry pojazd, w którym znajdowało się
czterech młodych mężczyzn postanowili go sprawdzić. W trakcie kontroli,
w bagażniku policjanci znaleźli znak drogowy, a także jego podstawę.
Jak się okazało, przedmiot ten zniknął z Osiedla Kapuściska. 19-latek
został przewieziony do komisariatu na bydgoskim Błoniu. Tam wyjaśnił
okoliczności swojego postępowania. W obu przypadkach podejrzani będą
odpowiadać za kradzież.
W kodeksie karnym czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności
do 5 lat, a w przypadku wykroczenia sprawcy mogą być ukarani grzywną
nawet do 5000 złotych – informuje
mł. asp. Przemysław Słomski z Zespołu Prasowego KWP Bydgoszcz.

