2012 roku rozpracowywali napastników. Krok po kroku, sprawdzali wszystkie
okoliczności mogące doprowadzić do ustalenia sprawców. Zabezpieczone
ślady i zgromadzone informacje pozwoliły na wytypowanie przestępców.
36, 25, 20-latek oraz 23-letnia kobieta będą odpowiadać za rozbój.
Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy rozpracowali grupę
osób, zajmującą się napadami. Wczoraj (21.02) do tej sprawy zatrzymali
3 mężczyzn i kobietę. Wszystko zaczęło się od napadu na jedną ze
stacji paliw w Białych Błotach pod koniec grudnia ubiegłego roku. Wtedy
dwóch mężczyzn napadło nocą na pracownika stacji. Jeden z nich grożąc
przedmiotem przypominającym broń zażądał od kasjera wydania pieniędzy,
a drugi w tym czasie stał na „czatach”. Napastnicy zabrali pieniądze
w kwocie około 1400 złotych. Dwa dni później, tym razem już w trójkę
napadli na stację benzynową w miejscowości Zielonka. Zachowanie sprawców
było podobne jak w pierwszym przypadku. Około godziny 03:00 jeden z nich
pod pretekstem kupna karty telefonicznej spowodował, że pracownik stacji
otworzył drzwi. Po chwili wszedł napastnik, który grożąc również przedmiotem
przypominającym broń, zrabował pieniądze w kwocie ponad 9000 złotych.
Trzeci sprawca stał na „czatach”. Do ostatniego napadu doszło 19 stycznia
około godziny 01:45 w jednym z hoteli w miejscowości Białe Błota. W
tym przypadku również brały udział trzy osoby wśród, których była
kobieta. Dwoje z nich weszło do hotelu, grożąc przedmiotem przypominającym
broń, zmusili pracowniczkę hotelu do wydania pieniędzy w kwocie około
200 złotych oraz telefonu komórkowego. Wnikliwa i skrupulatna praca policjantów
doprowadziła do wytypowania sprawców napadu. Zebrane materiały dowodowe
pozwoliły na zatrzymanie do tej sprawy trzech mężczyzn (36, 25 i 20l.)
i 23-letnią kobietę. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że dwaj najstarsi
mężczyźni brali udział we wszystkich trzech napadach. Natomiast 20-latek
i 23-latka byli „na robocie” tylko raz. Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!
Dzisiaj (22.02) kryminalni z komendy miejskiej
doprowadzili całą czwórkę do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty rozboju.
Funkcjonariusze wnioskowali o tymczasowy areszt. Teraz może im grozić
kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat.
Źródło:KW Policji
