Kryzys, pogarszająca się sytuacja materialna, pogłębiające bezrobocie – sprawiają, że pełni obaw wchodzimy w nowy 2013 rok. Ale jest na to sposób. Oto przepis na dobry rok, który otrzymaliśmy od naszej Czytelniczki Joanny Maciejewskiej.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!
Bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku. Po czym rozkrawamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. Każdy dzień przyrządzamy osobno, z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. Do tego dodajemy trzy duże łyżki nagromadzonego optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu. Następnie całą masę polewamy dokładnie dużą ilością miłości. Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki?.

