Wesprzyj
MG 3372 Copy

Czy Piotruś Pan naprawdę nie chce dorosnąć, czy może nie potrafi? W Operze Nova w Bydgoszczy dobrze znana opowieść o chłopcu z Nibylandii zyska nowe znaczenie. Twórcy spektaklu „Piotruś Pan i Wanda” sięgają głębiej niż do świata baśniowej przygody. Interesuje ich dzieciństwo, jego trudne doświadczenia i ich konsekwencje w dorosłym życiu. Ważną bohaterką tej historii staje się również Wanda – postać, której znaczenie w kolejnych interpretacjach literackich często schodziło na dalszy plan.

Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

„Piotruś Pan” to jedna z tych opowieści, które kolejne pokolenia odkrywają na nowo. Historia chłopca, który nie chce dorosnąć, od lat inspiruje teatr i film. Twórcy najnowszej realizacji Opery Nova postanowili jednak zadać pytanie, które nadaje tej historii zupełnie inny wymiar: co sprawiło, że Piotruś stał się właśnie taki?

Jak podkreśla Agnieszka Płoszajska, reżyserka spektaklu, nie chodziło o kolejne opowiedzenie dobrze znanej historii, lecz o znalezienie powodu, dla którego warto do niej wrócić. Współczesna wiedza psychologiczna, szczególnie dotycząca rozwoju dziecka, pozwala dziś lepiej rozumieć, jak wczesne doświadczenia wpływają na późniejsze życie człowieka. Ten właśnie trop stał się jednym z najważniejszych punktów wyjścia dla nowej interpretacji.

Piotruś Pan – chłopiec, za którego zachowaniem kryje się coś więcej

W literackim pierwowzorze można odnaleźć sygnały sugerujące, że za osobowością Piotrusia kryje się trudna przeszłość. Należą do nich losy Zagubionych Chłopców, którzy – zgodnie z opowieścią – wypadli z wózków swoich matek i nie zostali później odnalezieni. To właśnie takie motywy skłoniły twórców do przyjrzenia się bohaterowi z innej perspektywy.

Zamiast traktować niechęć Piotrusia do dorastania wyłącznie jako baśniową fantazję, spektakl podejmuje próbę zrozumienia źródeł jego zachowania. Co kryje się za potrzebą ucieczki od dorosłości? Czy można ją odczytywać jako reakcję na doświadczenia z dzieciństwa, samotność lub brak poczucia bezpieczeństwa?

Takie spojrzenie nie odbiera opowieści jej fantastycznego charakteru. Przeciwnie – nadaje jej dodatkową głębię i pozwala spojrzeć na znanego bohatera z większą uważnością. Nibylandia może stać się nie tylko krainą przygód, lecz także przestrzenią, w której ujawniają się emocje i problemy trudne do wyrażenia wprost.

Wanda wraca do tytułu i na pierwszy plan

Istotną zmianą jest już sam tytuł spektaklu. Wanda nie będzie jedynie towarzyszką przygód Piotrusia, ale pełnoprawną współbohaterką opowieści. Reżyserka zwraca uwagę, że to właśnie w tej postaci dokonuje się jedna z najważniejszych przemian przedstawionych w literackiej historii.

Co ciekawe, jak przypomina Agnieszka Płoszajska, w pierwotnej wersji opowieści postacie te występowały razem również w tytule. Dopiero w kolejnych przekształceniach literackich Wanda straciła tę szczególną pozycję. Przywrócenie jej imienia nie jest więc przypadkowym zabiegiem ani próbą za wszelką cenę zmiany klasycznej historii. To powrót do ważnego elementu jej pierwotnego kształtu.

Obecność Wandy pozwala również inaczej rozłożyć akcenty. W centrum zainteresowania znajdzie się nie tylko Piotruś i jego tajemnica, ale także przemiana drugiej postaci – jej doświadczenia, emocje i sposób, w jaki spotkanie z niezwykłym chłopcem może wpłynąć na jej postrzeganie świata.

Muzyka, która rozbudowuje opowieść

Nowa realizacja w Operze Nova jest również rozwinięciem wcześniejszej wersji dzieła. Kompozytor Szymon Godziemba-Trytek wspomina, że pierwotnie utwór był prezentowany w formie jednoaktowej w Gorzowie Wielkopolskim. Możliwości bydgoskiej sceny otworzyły jednak przed twórcami szansę na znaczne poszerzenie spektaklu i uzupełnienie go o kolejne elementy.

Jak podkreśla kompozytor, szczególne znaczenie miała wspólna praca zespołu twórczego. Spotkanie różnych perspektyw – kompozytorskiej, reżyserskiej i scenariuszowej – pozwoliło stworzyć nową wersję opowieści, w której poszczególne pomysły wzajemnie się uzupełniają.

Godziemba-Trytek nie ukrywa również wrażenia, jakie zrobiły na nim możliwości techniczne i przestrzeń Opery Nova. Rozbudowana realizacja daje szansę na pełniejsze wykorzystanie potencjału muzyki i teatralnej wyobraźni.

Spektakl dla dzieci, młodzieży i dorosłych

Dyrektor Opery Nova Maciej Figas podkreśla, że „Piotruś Pan i Wanda” to kolejna propozycja familijna, skierowana zarówno do najmłodszych widzów, jak i młodzieży oraz dorosłych.

To ważna cecha tej realizacji. Dzieci mogą odnaleźć w niej baśniowy świat, niezwykłych bohaterów i przygodę. Starsi widzowie dostaną natomiast okazję do zastanowienia się nad tym, jak kształtuje się osobowość człowieka, dlaczego niektóre doświadczenia pozostają z nami na długo i czy dorosłość zawsze oznacza pozostawienie dzieciństwa za sobą.

„Piotruś Pan i Wanda” zapowiada się więc jako opowieść o czymś więcej niż niechęci do dorastania. To próba zrozumienia człowieka, który nie chce opuścić świata dziecięcej wyobraźni, oraz dziewczyny, której obecność pozwala spojrzeć na tę historię z innej strony. Właśnie w połączeniu baśniowej formy z psychologiczną głębią tkwi potencjał nowej realizacji Opery Nova – spektaklu, który może przemówić do widzów w różnym wieku, choć zapewne każdy usłyszy w nim coś innego.

Tekst, foto i wideo: Stanisław Gazda


Odkryj więcej z Obiektywnabydgoszcz.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com