Kradzież elektronarzędzi warta niemal 5 tys. złotych zakończyła się podwójnym zatrzymaniem. Policjanci z bydgoskiego Śródmieścia namierzyli 30-latka podejrzanego o kradzież i odzyskali większość łupu. Podczas interwencji odkryli też niespodziewanego lokatora – 36-latka, który próbował ukryć się pod kołdrą za łóżkiem. Mężczyzna był poszukiwany, by odbyć karę więzienia.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Powiedzenie „upiec dwie pieczenie na jednym ogniu” wyjątkowo dobrze pasuje do tej historii. Śródmiejscy kryminalni pojechali zatrzymać podejrzanego o kradzież, a przy okazji znaleźli kogoś, kto najwyraźniej liczył, że kołdra zapewni mu niewidzialność.
Elektronarzędzia zniknęły z samochodu
Wszystko zaczęło się w nocy z 6 na 7 października 2026 roku. Z pojazdu zaparkowanego przy ulicy Chodkiewicza w Bydgoszczy skradziono elektronarzędzia o wartości blisko 5 tys. złotych. Złodziej zabrał między innymi szlifierkę kątową, młotowiertarkę, wiertarkę, zakrętarkę i zgłębiarkę wraz z akumulatorami. Jego łupem padły również wyrzynarka i torba narzędziowa.
Po otrzymaniu zgłoszenia sprawą zajęli się kryminalni z bydgoskiego Śródmieścia. Szybko wytypowali 30-latka, którego znali już z wcześniejszych czynów o podobnym charakterze. Pozostawało ustalić, gdzie aktualnie przebywa.
Trop doprowadził funkcjonariuszy do jednego z mieszkań przy ulicy Pomorskiej. W piątek, 9 października, policjanci zatrzymali tam podejrzanego. Odzyskali również niemal wszystkie skradzione przedmioty.
Niespodzianka za łóżkiem
To jednak nie był koniec policyjnej interwencji. Podczas wykonywania czynności z 30-latkiem funkcjonariusze zwrócili uwagę na kołdrę leżącą za łóżkiem. Postanowili sprawdzić, co się pod nią kryje.
Okazało się, że nie była to zwykła pościel pozostawiona w nieładzie. Pod kołdrą ukrywał się 36-letni mężczyzna. Jak ustalili policjanci, był poszukiwany przez sąd w celu doprowadzenia do placówki penitencjarnej i odbycia kary pozbawienia wolności. Najwyraźniej liczył, że pozostanie niezauważony. Plan nie wypalił.
Jeden odpowie za kradzież, drugi trafił do więzienia
Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do komisariatu. 30-latek usłyszał zarzut kradzieży i teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Policjanci odzyskali niemal cały skradziony sprzęt.
Drugi z zatrzymanych nie musiał długo czekać na dalszy ciąg sprawy. Już następnego dnia, 10 października, trafił do placówki penitencjarnej, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary.
Jak się okazuje, podczas policyjnej interwencji czasem wystarczy dokładnie rozejrzeć się po mieszkaniu. Nawet wtedy, gdy ktoś próbuje zniknąć pod kołdrą.
(gaz)
Fot.: Policja.

