O mężczyźnie leżącym na torach – taki sygnał kilka minut po godzinie dziewiętnastej odebrali bydgoscy strażacy. Oni zakończyli już działania. Na miejscu są pozostałe służby.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!To one potwierdziły, że mężczyzna nie żyje. Na tę chwilę nie wiadomo nic więcej, poza tym, że głowa była odcięta od reszty ciała i że w tamtym czasie po tych torach nie przejeżdżał żaden pociąg. Jedno jest pewne – sytuacja spowodowała komplikację w funkcjonowaniu stacji i opóźnienia w ruchu pociągów.
Więcej wiadomości wkrótce.
Zdjęcie ilustracyjne.
(gaz)
