Pierwsza odsłona sparingowego dwumeczu pomiędzy Abramczyk Polonia Bydgoszcz a Bayersystem GKM Grudziądz nie pozostawiła złudzeń – gospodarze byli zespołem wyraźnie lepszym, a ich zwycięstwo 57:33 było efektem nie tyle pojedynczych zrywów, co imponującej równości całej drużyny. I trzeba sobie jasno powiedzieć: wynik idzie w świat, ale nie ma co popadać w euforię. To była kontrolowana przegrana grudziądzan…

Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

Od pierwszych biegów bydgoszczanie narzucili własne tempo. Po dwóch wygranych 4:2 przyszło mocne uderzenie w postaci podwójnych triumfów 5:1, które szybko ustawiły spotkanie (18:6). Goście mieli wyraźne problemy z dopasowaniem się do toru, a ich próby odrabiania strat były jedynie chwilowe. Co prawda po ósmej gonitwie zespół z Grudziądza zbliżył się na sześć punktów (27:21), jednak była to jedynie krótka korekta obrazu meczu.

Kluczowy moment nastąpił chwilę później. Dwa kolejne biegi wygrane podwójnie przez Polonię (łącznie 10:2) praktycznie zamknęły rywalizację. Przy stanie 37:23 gospodarze mieli już pełną kontrolę nad wydarzeniami na torze i konsekwentnie powiększali przewagę aż do końcowego 57:33.

Siłą bydgoszczan była przede wszystkim zespołowość. Każdy z zawodników dorzucił istotne punkty, a różnice indywidualne były minimalne. Najskuteczniejsi okazali się Kai Huckenbeck oraz Tom Brennan (po 9 punktów), ale bardzo solidnie prezentowali się również Aleksandr Łoktajew, Krzysztof Buczkowski czy młodzież. Taki rozkład akcentów to najlepsza wiadomość dla sztabu szkoleniowego przed startem ligi.

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w ekipie gości. Maksym Drabik jako jedyny utrzymywał równy, wysoki poziom i zdobył 10 punktów, jednak zabrakło wsparcia liderów. Max Fricke, Wadim Tarasienko czy Michael Jepsen Jensen pojawiali się na torze sporadycznie, co jasno pokazuje, że w Grudziądzu sparing potraktowano głównie jako poligon doświadczalny. Sporo okazji otrzymali młodsi zawodnicy, jednak brak doświadczenia i problemy sprzętowe – jak trzy defekty Kevina Małkiewicza – odbiły się na wyniku.

Nie można jednak przeceniać samego rezultatu. W meczach kontrolnych najważniejsze są testy sprzętu i ustawień, a te – przynajmniej po stronie gospodarzy – wypadły bardzo obiecująco. Abramczyk Polonia Bydgoszcz może z optymizmem patrzeć na inaugurację Metalkas 2. Ekstraligi, gdzie już w najbliższą niedzielę zmierzy się z Wilkami Krosno.

Z kolei Bayersystem GKM Grudziądz ma jeszcze czas na wyciągnięcie wniosków przed startem PGE Ekstraliga, choć rewanż w Grudziądzu – zaplanowany na środę – będzie dobrą okazją do szybkiej odpowiedzi i korekty ustawień w bezpośrednim starciu z lokalnym rywalem.

Tekst i zdjęcia: Stanisław Gazda

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com