Ponad setka osób zbliżonych do maturzystów Zespołu Szkól Plastycznych bawiło się na studniówce zorganizowanej w hotelu Słoneczny Młyn – w miejscu, które po kilkuletniej przerwie wróciło na mapę studniówkowych lokali.
Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!Prowadzące studniówkę Zuza i Lena zauważyły, że dzisiejszy wieczór to doskonała okazja, aby na chwilę się zatrzymać i spojrzeć wstecz na ostatnie pięć lat edukacyjnej podróży. Pięć lat sprawdzianów, kartkówek, „niezapowiedzianych”, ale jednak zapowiadanych projektów robionych na ostatnią chwilę i porannych myśli: „czy dziś na pewno muszę iść?”. To także pięć lat przyjaźni, wspólnych sukcesów, porażek i historii. Nie da się jednak ukryć – mówiły dziewczęta – że studniówka to również moment symboliczny. Oznacza bowiem, że matura jest już naprawdę blisko, natomiast na naukę przyjdzie jeszcze czas, a dzisiejszy wieczór jest po to, by świętować, tańczyć i cieszyć się chwilą.
Tekst i zdjęcia: Stanisław Gazda














































