Thank you for reading this post, don't forget to subscribe!

 

Ponad 9 tys. zł
trzeba zapłacić za m kw. mieszkania w Bydgoszczy. Rok do roku ceny wzrosły tu o
7%. Mniejsze wzrosty miały miejsce tylko w Poznaniu, Kielcach i Lublinie. Co
jeszcze warto wiedzieć o lokalnym rynku mieszkaniowym?

Ile za mieszkanie?

Z danych pierwszej ogólnopolskiej platformy analitycznej do
analizy rynku mieszkaniowego –  BIG DATA
RynekPierwotny.pl wynika, że w czerwcu br. za m kw. nowej nieruchomości w
Bydgoszczy należało zapłacić 9 188  zł.
Miesiąc wcześniej – 9 138 zł. Od stycznia br. bydgoskie mieszkania podrożały
już o niemal 4%.

Drożejące nieruchomości sprawiają, że kupujemy odrobinę
mniejsze lokale. Rezygnujemy np. z dodatkowego pokoju, ale niechętnie
decydujemy się na kawalerki. W czerwcu br. udział takich lokali w ogólnej
sprzedaży stanowił zaledwie 5% transakcji. Średnia cena za m kw. niewielkiej
metrażowo nieruchomości jest wyższa niż w przypadku dużego mieszkania. I tak w
ubiegłym miesiącu m kw. bydgoskiej kawalerki kosztował 9 990 zł. Z kolei za
mieszkania czteropokojowe i większe płaciliśmy średnio 8 886 zł/m kw.

 Oferta deweloperów

Oferta bydgoskich deweloperów już od dłuższego czasu
utrzymuje się na stałym poziomie. Pod koniec czerwca br. w puli znajdowało się
2 818 nieruchomości. Rok wcześniej – 2 984 lokale.

Jakie nieruchomości aktualnie znajdują się w ofercie
lokalnych deweloperów? Są to przede wszystkim mieszkania dwu- i trzypokojowe.
Stanowią one niemal 78% oferty. Niespełna 7% to kawalerki, a 15% oferty to
mieszkania czteropokojowe i większe. Z czego wynika taki układ oferty? To bez
wątpienia odpowiedź na zainteresowanie kupujących.

Najbardziej popularne są właśnie mieszkania dwu- i
trzypokojowe. Są praktyczne i łatwiej je wynająć niż mieszkania bardzo małe
albo bardzo duże. Są także dobrą opcją dla osób planujących powiększenie
rodziny.

 Sprzedaż
nieruchomości

W czerwcu w wielu miastach sprzedaż nieruchomości poszła w
górę. Nie inaczej było w Bydgoszczy. W ubiegłym miesiącu dokonano 147 takich
transakcji, miesiąc wcześniej zaledwie 78. Z czego wynika wzrost sprzedaży? Bez
wątpienia popyt podniósł bliski start programu Bezpieczny Kredyt 2%. Ci, którzy
mieli gotówkę i obawiali się wzrostu cen, ruszyli do biur sprzedaży.

Tekst i fot.: Stanisław
Gazda

Źródło: Rynek
pierwotny.pl

 

 

Adres mailowy: obiektywnabydgoszcz@gmail.com